sama nie wiem co robilam od rana, nic specjalnjego… taki dzien oczekiwania. o 16 zjedlismy ciacho pozegnalne, wreczylam moje prezenciki, dostalam od tipplow zdjecie w ramce, uroczo! a potem pakowanie. walizka wazy 25kg, jest przeogromnie napakowana! a teraz czekam… czekam zeby dzieciom przed snem powiedziec dobranoc i sie pozegnac, czekam zeby pojsc spac i czekam zeby wsiasc do taksowki o 4.15. i potem samolotem… do domu!:)
sympatyczne zakonczenie :)
echh
komentarz - autor: izzo — 080607 @ 21:18